Podcast

EiM 002: Pytania o email marketing – rozmowa z Mariuszem Łodygą

Dzisiaj w ramach podcastu Email [i] Marketing zapraszam Cię do wysłuchania mojej rozmowy z Mariuszem Łodygą, który w ramach swojego autorskiego programu „Wywiadów skutecznego marketera” zaprosił mnie do rozmowy.

Subscribe podcast Email [i] Marketing: iTunes | Android | Player.fm

Dwa słowa o Mariuszu Łodydze

Jeżeli jeszcze nie miałeś okazji poznać Mariusza Łodygi – pozwól, że zrobię krótkie wprowadzenie. Mariusz sam o sobie mówi: „Strateg, konsultant, trener – Specjalizuje się w zagadnieniach związanych ze sprzedażą, marketingiem, public relations oraz budowaniem wizerunku – personal & business branding. W biznesie od 15 lat. Założyciel i właściciel marki Premium Consulting. Przeprowadził ponad 250 projektów szkoleniowo-doradczych. Szkoli na zlecenie firm prywatnych, instytucji państwowych oraz uczelni wyższych. Doradza małym i średnim firmom, korporacjom oraz urzędom państwowym.”

Ja mogę tylko dodać do tego, że jest to niezwykła osoba obdarzona szeroką wiedzą na temat marketingu, z którą można rozmawiać godzinami…

O czym będzie ten podcast

W naszej rozmowie Mariusz wypytywał mnie, jak tworzyć skuteczną komunikację email marketingową, która zaskoczy samego marketera stopami zwroty z inwestycji ;). Rozmawialiśmy o tym, jak w najbliższym czasie będzie ulegała ewolucja email marketingu. Od kampanii masowych do wysoce spersonalizowanych i triggerowanych kampanii do poszczególnych odbiorców. Kampanii które bardziej będą przypomniały komunikację natywną niż kampanie reklamową.

Tematów które Mariusz poruszył w rozmowie było zdecydowanie więcej, a już teraz zapraszam Cię do wysłuchania całej audycji.

Słuchaj podcastu

Listen to „EiM 002 – Pytania o email marketing rozmowa z Mariuszem Łodygą” on Spreaker.

Skąd pobrać podcast

Podcast możesz znaleźć w wielu miejscach:

  • możesz bezpośrednio pobrać plik
  • jeżeli używasz iPhona, iPada lub Maca znajdziesz go w iTunes
  • jeżeli używasz urządzeń z Androidem możesz go zasubskrybować tutaj

Jeżeli uważasz, że gdzieś jeszcze powinienem go udostępnić – proszę daj znać w komentarzu.

Transkrypt podcastu

Kliknij tutaj, aby pobrać spisaną treść podcastu (PDF)

[showhide type="pressrelease" more_text="Kliknij tutaj, aby rozwinąć transkrypt podcastu na blogu.(%s More Words)" less_text="Ukryj transkrypt(%s Less Words)" hidden="yes"]

Legenda:
PS: Paweł Sala
MŁ: Mariusz Łodyga


PS: Cześć z tej strony Paweł Sala to jest podcast Email i marketing odcinek drugi.

Podcast email i marketing to audycja, z której dowiesz się jak lepiej realizować swoje działania email marketingowe i nie tylko. Dzisiaj porozmawiamy o email marketingu, a konkretnie będzie to rozmowa, do której zaprosił mnie Mariusz Łodyga. Mariusz specjalizuje się w zagadnieniach związanych z marketingiem, PR oraz budowaniem wizerunku. Mariusz jest założycielem i właścicielem marki Premium Consulting. Przeprowadził blisko 200 projektów szkoleniowo-doradczych. Mariusz posiada także własny videocast Mariusz Łodyga show, do którego mnie zaprosił, a ja dzisiaj dziele się tym nagraniem w ramach mojego podcastu. Zapraszam.


MŁ: Cześć, nazywam się Mariusz Łodyga i dzisiaj moim… wspaniałym gościem jest Paweł Sala z firmy FreshMail. Cześć Pawle.
PS: Cześć Mariusz.
MŁ: Bardzo miło mi Ciebie gościć u nas. Będziemy dzisiaj z Pawłem rozmawiać o tym czym jest w ogóle skuteczny mailing, dlaczego akurat mailing jest nadal jednym z najbardziej polecanym przez marketerów narzędzi i ja zadam Pawłowi piętnaście pytam, które dzisiaj z niego wycisną najwięcej inside’ów marketingowych jak tylko możemy w tak krótkim czasie zrobić. Na pewno też postaram się uzyskać dzisiaj w trakcie tego wywiadu informacje od Pawła czy w 2017… roku mailing jest jeszcze narzędziem, na którym powinniście się skupiać czy być może na przykład jest tylko już narzędziem tła. Trochę prowokacyjnie. Cześć Pawle.
PS: Cześć Mariusz.
MŁ: Witam Cię bardzo serdecznie. Parę rzeczy o Pawle być może warto, żebyście wiedzieli, Paweł jest… przyjechał do nas z firmy FreshMail, która na polskim rynku w tej chwili… osiąga czterdzieści sześć procent udziału, co właściwie tak naprawdę można powiedzieć, że na tym rynku jest dominującym podmiotem, zatem dzisiejsze treści, które, z którymi nam się Paweł dzisiaj podzieli możemy traktować jakby praktycznie jako niemalże marketingową, email marketingową wyrocznię, z założeniem, że oczywiście nawet Paweł często się w prognozach musi korygować.
PS: Tak, zdecydowanie, wtedy byłbym wróżbitą idealnym.
MŁ: A nie jesteś.
PS: Nie jestem.
MŁ: A nie jesteś. A jesteśmy tylko ludźmi. Pawle, bardzo dziękuję, że z nami jesteś. Dzisiejsza rozmowa właściwie w gruncie rzeczy, tak jak powiedziałem we wstępie, będzie skoncentrowana głównie na tym czy, czy, czy mailing działa, ja osobiście też korzystając z FreshMaila mam dużo swoich jakby ciepłych takich uwag na temat waszej platformy, doceniam przede wszystkim jej skuteczność, ale też i przyjazność. Powiedz mi, jak się tworzy tak przyjazne aplikacje do, do wysyłki maili, bo właśnie pod tym względem jesteście moim zdaniem takim dzisiaj wyznaczającym trendy liderem też.
PS: Kurczę.
MŁ: User experience, wiesz, możliwość analizowania wysyłek, przyjazność taka interfejsu, to naprawdę robi bardzo fajne wrażenie.
PS: Kurczę, strasznie dziękuję, bo to tak…
MŁ: Zasłużyliście.
PS: Zawsze staramy się, natomiast to nie jest coś, na co klienci zazwyczaj zwracając uwagę, to znaczy oni potem mówią o tym, natomiast tak pierwszy raz ktoś mówi wprost słuchaj, to jest rewelacyjne. Jak się robi? Generalnie robi się tak, najpierw budujesz produkt, my mieliśmy pierwszą wersję FreshMaila w 2007 albo ósmym roku i ona była bardzo brzydka, ona dalej jeszcze jest gdzieś tam dostępna i wkładaliśmy…
MŁ: Pamiętam.
PS: Funkcjonalności.
MŁ: Wielki przeskok zrobiliście.
PS: Tak, natomiast to… jak, jak, jak to się robi? No robisz tak…
MŁ: Ale co się stało w ogóle, że wiesz, brzydcy i wiesz… i Apple wśród mailingu.
PS: Tak, najpierw robisz system, który ma super bebechy.
MŁ: Yhm.
PS: Po to, żeby zobaczyć z czego ludzie korzystają i potem uczysz się patrząc na tę… budujesz system, który jest takim alfa open, ma bardzo, bardzo dużo funkcjonalności, ma bardzo dużo możliwości, niekoniecznie wygląda idealnie, zresztą w tamtym czasie…
MŁ: Nic nie wyglądało idealnie, tak?
PS: Nic nie wyglądało idealnie, bo nie było HTML’a piątego, nie było nowego CSS’a, nie, nie dało się tych pewnych rzeczy robić, natomiast w pewnym momencie my stwierdziliśmy okej, dobra, mamy super fajne narzędzie, mamy bardzo dużo klientów to zacznijmy analizować nie to, co klienci robią ze swoimi subskrybentami, tylko poświęćmy, odróbmy lekcje i popatrzmy na to, co klienci robią z naszą platformą i na co tak naprawdę zwracają szczególną uwagę, bo niestety bardzo często okazuje się, że idziesz na przetarg, masz wielki con korporacji i ta korporacja ma wielkie wymagania i te wielkie wymagania chcesz spełnić, po czym okazuje się, że realizują… wolumenowo bardzo niewielki… procent ruchu, który, który masz, więc de facto okej, fajna marka w portfolio, ale to nie jest to, na czym robisz biznes.
MŁ: Klasyk.
PS: Tak. I zaczynasz sobie patrzeć, segmentować własnych klientów i okazuje się, że większość klientów, których mieliśmy, gdy przepinaliśmy się z tych wersji cztery coś tam na wersje pięć zero, czyli ten interfejs, który dzisiaj… tak zachwalasz… wykorzystywał, no tam paretowe dwadzieścia procent systemu, a reszta była dla nich gdzieś na dalekim drugim planie, to znaczy oni chcieli wejść, wysłać maila…
MŁ: Zrobić konwersję.
PS: Zrobić konwersję, zobaczyć raporty, nic więcej. I wtedy stwierdziliśmy dobra, no to może przepiszemy sobie kilka ekranów, tam odświeżymy wygląd, natomiast… z tego przepisywania wyszedł cały nowy system… i… no i tak stworzyliśmy ten, ten system, natomiast… prawda jest taka, że… to był ten moment, kiedy FreshMail też osobowo bardzo się zmienił, to znaczy… nagle bardzo dużo osób zaczęło…
MŁ: Staliście się sexy?
PS: Nie, nawet nie sexy, po prostu było tak, że najpierw był… FreshMail to byłem ja i grupa osób, natomiast w pewnym… miałem dwóch wspólników, którzy… wspierali kapitałowo FreshMaila, natomiast nie… nie angażowali się w operacyjną pracę, natomiast moment, kiedy doszliśmy do momentu, kiedy… no stwierdziliśmy, że okej, robimy następną wersję systemu, natomiast to już jest dwadzieścia parę osób na pokładzie, ja wtedy do mojego… wspólnika Krzyśka powiedziałem Krzysiu, fajnie, wracamy… potrzebuję większego zaangażowania, a że Krzysiek jest… był, zaczynał swoją karierę w Interactivie jako grafik… no więc… ten FreshMail zaczął…
MŁ: Czyli zrozumiał Twoją wrażliwość w pewnym momencie, tak?
PS: To znaczy ja zrozumiałem jego.
MŁ: Aha, rozumiem.
PS: Bo to on jest tym…
MŁ: Czyli Ty jesteś inżynierem bardziej?
PS: Ja jestem bardziej sprzedawcą i… próbuję złapać, co, co rynek potrzebuje, a Krzysiek jest tym perfekcjonistą, który… potrafi się czepiać o zaokrąglone rogi na przycisku, które muszą być.
MŁ: Czyli taki Johnny [00:05:30] z FreshMaila, tak?
PS: Tak, tak, myślę że absolutnie tak i… Krzysiek… po prostu z nabożnym uwielbieniem każdą makietkę przerysowuje, każdy ekran de facto przerysował we FreshMailu plus do współpracy zaprosiliśmy bardzo utalentowanego Łukasza Bronisza, który… projektuje, no właściwie wszystkie… wszystkie grafiki, które są we FreshMailu i rzeczywiście, ta chemia zadziałała, natomiast najfajniejsze z tego wszystkiego jest to, że na koniec jak wypuściliśmy pierwszą wersję…pierwszą nową wersję FreshMaila… to zaczęliśmy bardzo wnikliwie patrzeć, co ludzie robią i słuchać tego, co, co im się nie podoba.
MŁ: Yhm.
PS: I jeśli weźmiesz to plus uświadomisz sobie, że dobra, to zamiast co dwa tygodnie dodawać nową funkcjonalność we FreshMailu to my spróbujmy co dwa, trzy tygodnie, co sprint zrobić coś, co usprawni pracę naszym… klientom, to, to, to nagle robisz taki system, więc robisz to plus dajesz do tego zajebiste biuro obsługi klienta, które… jest po to, żeby tym klientom pomagać, bo to o tym też bardzo często… nawet nie marketerzy, twórcy oprogramowania zapominają, a zrobimy platformę SaaS, to będzie taki samograj i… ludzie z tego będą mogli sobie korzystać, a my będziemy liczyć pieniądze, no, no, no… tak…
MŁ: Tak to nie działa chyba.
PS: Ale nie do końca, bo samograj będzie rzeczywiście, to jest super skalowane, natomiast… ja wierzę w to, że każdy system do czegokolwiek, on na koniec dnia będzie skopiowany.
MŁ: Tak, to jest prawda, tak.
PS: Albo on sobie coś skopiuje, albo… i to będzie tak działało, natomiast to, czego się nie da skopiować to przeżycie, które ma człowiek w postaci doświadczenia pozbycia się problemu.
MŁ: Doświadczenie.
PS: I teraz ja chcę zagwarantować i gwarantuję każdemu klientowi FreshMaila, że jeżeli Ty zaczynasz z nas korzystać, masz system, który jest łatwy w użytku, ale jeżeli czegoś nie wiesz albo masz z czymś problem, masz dwadzieścia cztery na siedem kogoś pod telefonem i ten ktoś maksymalnie w ciągu piętnastu minut podejmuje reakcje i mówi okej, kawaleria jest w drodze, siadaj spokojnie, pomożemy ci to zrobić.
MŁ: To bardzo mądre, yhm.
PS: I myślę, że te dwie kombinacje zadziałały tak, że FreshMail jest dzisiaj tu, gdzie jest, bo chyba jako pierwsi wprowadziliśmy najpierw to… jak zobaczyliśmy znowuż, że nasi użytkownicy mają bardzo dużo blogerów, którzy siedzą wieczorami albo ludzi, którzy robią swój drugi biznes po pracy, no więc najpierw wprowadziliśmy chyba w 2012 albo trzynastym… prace do godziny dwudziestej czwartej, no bo wiedzieliśmy, że wtedy polscy klienci dalej są.
MŁ: Okej.
PS: I oni chcą do nas zadzwonić, i oni do nas piszą, no więc skoro oni to robią, no to my musimy być. Teraz mamy obsługę de facto dwadzieścia cztery na siedem i… no bo, no bo mamy klientów z całego świata, natomiast dalej… pilnujemy tego, żeby ten polski klient od ósmej rano do godziny dwudziestej czwartej ktoś już łapał słuchawki.

MŁ: To skoro już mowa o polskich klientach i o waszej skali to powiedz mi, ile maili miesięcznie wysyłacie, bo tutaj myślę, że to też jest interesujące. Wspomniałeś o naprawdę dużych liczbach.
PS: Tak, to znaczy generalnie w czerwcu zeszłego roku pękła nam taka graniczna bariera miliarda wiadomości wysłanych w ciągu jednego miesiąca, no i od czerwca nie schodzimy poniżej tego miliarda.
MŁ: Czyli właściwie masz dużą odpowiedzialność na barkach w Twoim zespole, bo odpowiadasz za właściwie większą część czy dużą część przynajmniej komunikatów, które sobie wysyłamy między firmami.
PS: Myślę, że zdecydowanie tak, no ktoś kiedyś…
MŁ: Czyli gdyby FreshMaila zabrakło gospodarka bum.
PS: Na pewno myślę, że…
MŁ: Żartujemy, nie? No.
PS: Znaczy wiesz co, ja kiedyś zastanawiałem się nad tym, bo…
MŁ: Co by było, nie?
PS: No bo, bo raz, że FreshMail sam w sobie jest polską firmą i fajnie się rozwija, płacimy podatki i tak dalej, zatrudniamy ludzi, natomiast jeżeli sobie uświadomisz, że my mamy wysłane, musimy o polskich odbiorcach, ponad miliard wiadomości i te wiadomości lądują, mamy pi razy drzwi jakieś dwadzieścia pięć milionów unikalnych adresów mailowych w bazie. Znaczy mamy ich bardzo, bardzo dużo, no bo mamy ponad sto tysięcy użytkowników, natomiast jeżeli uświadomisz sobie, że de facto każdy…
MŁ: Czyli macie, obejmujecie wszystkich internautów w Polsce?
PS: Wszystkich internautów.
MŁ: No tak.
PS: Do tego masz X tysięcy użytkowników i te X tysięcy użytkowników zazwyczaj wysyła swoją komunikację po to, żeby w sposób pośredni lub bezpośredni wygenerować swoją sprzedaż… no i… a wiemy, że email marketing jest najbardziej konwertującą metodą dającą największy roy de facto, jeśli chodzi o szeroko rozumiany marketing, no to myślę, że gdyby nagle przestać wysyłać te maile to… byłoby kiepsko.
MŁ: Dawno kiedyś oglądałem na YouTube Twój bardzo ciekawy wykład, nie wiem, przed dwoma czy trzema laty, pokazywałeś takie, też nawet zainspirowany tym znalazłem te dane statystyczne i też je opowiadam na, na, na szkoleniach, w którym pokazywałeś badania… wynikające z takich powiedzmy researchów wśród marketerów. Były dwa pytania, nie? Na co stawiali w poprzednim roku i na co będą stawiali w poprzednim, w następnym roku, jeśli chodzi o swoje działania marketingowe i pamiętam, że z perspektywy… bodajże 2014 roku email był bodajże na drugim albo na trzecim miejscu, jeśli chodzi o takie bieżące wykorzystanie, a z kolei ocena przyszłości i tego najbardziej efektywnego sposobu, czyli najbardziej zaangażowanego, budującego zaangażowanie wskazywało social media. Jak wygląda to dzisiaj, czy social media przejmują rolę tak naprawdę mailingów, czy na przykład, nie wiem, przerzucimy się wszyscy na komunikatory? Tylko może jeszcze pociągnę ten wątek. Ja zauważyłem, że bardzo dużo teraz marketerów na przykład takie… też osoby, które ja śledzę, na przykład Franka Kerna, który jest takim powiedzmy z mojego świata konsultantem marketingowym ze Stanów, on nie wysyła do mnie maili klasycznych, on sobie jakiegoś bota odpalił i Messengerem do mnie ciśnie na zasadzie wiesz, hej Mariusz, tutaj mam dla ciebie wspaniałą okazję, siedem kroków tam na coś, jakiś newsletter, przeloguj się, może byś chciał coś więcej, jeśli nie, no to podziękuję ci na przykład za tę dotychczasową komunikację, a jeśli tak, no to kliknij tutaj, wiesz i tak dalej, i tak dalej, nie?
PS: Znaczy…
MŁ: Powiedz jak, jak to widzisz, czy social media rozumiane jako powiedzmy platforma taka, bo wiadomo, że… email też jest medium społecznościowym, nie? Tylko jeden na jeden, natomiast czy te platformy takie jak Facebook czy inne, one nie będą zastępować nam… mailingów klasycznych, z różnych przyczyn?
PS: Myślę, że absolutnie nie, to znaczy generalnie pierwszy taki disclaimer do tego wszystkiego, ja nie wierzę i myślę, że nie wolno wierzyć w to, że jest nie wiem, jest email marketing i on jest tylko dobry. Jest…
MŁ: Że wystarczy?
PS: Że wystarczy, że, że Facebook wystarczy, że Insta wystarczy, nie, to, to, to nie, to jest cały marketing mix i teraz sukces chyba największym marek wynika nie z tego, że mają jeden, jeden czy drugi, czy trzeci kanał dobrze opanowany, tylko przez to czy potrafią na koniec dnia połączyć te wszystkie kanały w jedną spójną komunikację.
MŁ: Zgoda, zgoda, też tak uważam.
PS: Po drugiej stronie masz jednego człowieka i on… sprawdza maila w pracy będąc…
MŁ: Zobaczy baner jeszcze gdzieś tam będąc w Internecie na przykład, przypomni sobie…
PS: W Internecie siedząc na… toalecie, przegląda Facebooka, tak? Na przykład, więc, więc…
MŁ: No tak, tak.
PS: To, to tak wygląda, więc, więc tu zawsze trzeba mówić o marketing miksie, natomiast byłbym bardzo sceptyczny co do wszystkich prognoz, że email jako forma komunikacji umiera. Znaczy jak popatrzymy na… badania Radicona.
MŁ: Yhm.
PS: Oni pokazują, że jednak ilość aktywnych kont pocztowych… na świecie…
MŁ: Nie maleje.
PS: Nie maleje, rośnie. To jest cały czas trend rosnący. Dziennie teoretycznie dostajemy siedemdziesiąt cztery wiadomości statystycznie, tak? To jest to, co, co w 2016 roku dostawaliśmy, natomiast to o czym bardzo wielu marketerów zapomina to to, że email ma dwie największe przewagi nad social mediami, po pierwsze to jest Twoje medium, to znaczy masz swoją bazę, możesz zmienić system, z którego wysyłasz, ale na koniec dnia to jest Twoja baza, którą, którą, którą masz, której Ci nikt nie zabierze. Jeżeli używasz Facebooka, jeśli używasz Twittera, nagle może się coś wydarzyć i koniec, nie ma…
MŁ: Algorytmy się zmieniają.
PS: Zmieniają się algorytmy i nie, nie, nie masz swojej publiczności. Tutaj cały czas masz tą publiczność i to jest jedna rzecz. A druga rzecz, która, o której też bardzo wielu marketerów zapomina to to, że mamy zupełnie inny odbiór psychologiczny komunikacji mailowej.
MŁ: Yhm.
PS: Jeśli jesteś na Facebooku to tam przez to, że mamy pewien…
MŁ: To jest jak taki rynek, nie? Na którym wszyscy krzyczą, nie?
PS: Wszyscy krzyczą i masz ekshibicjonizm, tak? My pokazujemy siebie…
MŁ: No bardziej, no tak, tak, żeby przykuć uwagę musisz być coraz bardziej, nie?
PS: Bardziej otwarty, pokazujesz różne rzeczy…
MŁ: A w mailu możesz być coraz bardziej skromny, nie?
PS: Jesteś skromny, jesteś prywatny.
MŁ: Tak, tak. Indywidualny, nie?
PS: Kiedyś… Paweł Tkaczyk, tak? My mieliśmy taką dyskusję i powiedział, że mail jest najbardziej prywatnym fragmentem…
MŁ: Yhm.
PS: Fragmentem Internetu jaki mamy i…
MŁ: Jeszcze.
PS: Tak, i ja wtedy tak sobie pomyślałem kurczę, no rzeczywiście, że… najtrudniej, bo jak dawałem, nie wiem, nawet mojej asystentce dostęp do mojego maila to była bardzo trudna, taka mentalna… bariera.
MŁ: No tak, tak.
PS: Łatwiej było mi powiedzieć tu masz dostęp do mojego Twittera i tam patrz, co się dzieje, no nie? Więc…
MŁ: No rozumiem.
PS: Więc, więc to jest jakby jedna rzecz. Do tego jak sobie jeszcze uświadomimy, że ilość… używania smartfonów do sprawdzania maili, czyli znowu najbardziej prywatnego ekranu jakim dysponujemy, rośnie z roku na rok, więc, więc ten mail absolutnie myślę, że dalej będzie… będzie odgrywał kluczową rolę, natomiast to, co się na pewno zmieni w najbliższym roku albo w najbliższych latach to to, że maile stricte… graficzne czy takie mocno nastawione na sprzedaż pod tytułem tu masz bluzkę, kup tą bluzkę.
MŁ: Wyprzedaż coś tam.
PS: Tak, to, to… może już nie do końca tak dobrze działać.
MŁ: Bo to będzie jak taki powiedzmy radar, nie? Na zasadzie, skoro są grafiki, ładne maile to znaczy, że jest spam.
PS: No może…
MŁ: Albo coś, czego nie chcę, bo będzie oferta.
PS: Bo będzie oferta, bo wpadnie do ofert, natomiast to, co się myślę będzie absolutnie zmieniało to podejście do personalizacji, nie takiej personalizacji cześć Paweł.
MŁ: Yhm.
PS: Bo, bo to już mamy od dawna. Nawet nie do personalizacji cześć Paweł, ostatnio byłeś na wakacjach tu i tu, więc teraz mamy dla ciebie taką propozycję.
MŁ: Yhm.
PS: Bo to, te działania CRM-owe… od wielu lat są prowadzone i na szczęście coraz więcej, większa ilość marketerów rzeczywiście wykorzystuje to całkiem mądrze, natomiast myślę, że pójdzie to w kierunku właśnie takich maili natywnych, gdzie poziom bezpośredniości, bezpośredniości w komunikacji będzie, będzie olbrzymi i dla mnie tutaj takim idealnym przykładem jest zawsze Michał Szafrański, gdzie, gdzie uwielbiam czytać od niego maile, które…
MŁ: Ale wiesz, to tak już sobie wcześniej myślałem, bo wspomniałeś, Ty jesteś z Krakowa, a Michał Szafrański pisze o oszczędzaniu pieniędzy. Jesteś wrażliwy szczególnie na temat.
PS: Ja mieszkam w Krakowie, nie jestem z Krakowa, prawda?
MŁ: No, ale coś Cię ciągnie, coś Cię ciągnie do Krakowa, nie?
PS: No…
MŁ: Mimo smogu.
PS: Mimo smogu, tak. Wiesz co…
MŁ: Mimo smogu, więc wiesz, tutaj akurat też pomyślałem sobie a propos wiesz, bo oczywiście Michał Szafrański ma ogromny też… ale to też jest dorobek i to trudno z tym, wiesz… walczyć z tym, nawet nie o to chodzi, tylko że znowu wydaje mi się, że akurat w jego przypadku on trafia do bardzo wielu potrzeb ludzi, no bo… ludzie nie tyle chcą wiedzieć jak zarabiać pieniądze w pierwszej kolejności, tylko chcą wiedzieć jak na przykład z tego, co mają, ich nie stracić, nie? Oszczędzać, wiesz, gospodarować.
PS: Ale, ale zobacz jak on pisze, on pisze świetnie, bo on używa właśnie języka korzyści.
MŁ: Tak, tak, tak, tak.
PS: Cześć, cześć Paweł.
MŁ: Ale i też grupa jest ogromna odbiorców.
PS: Tak.
MŁ: To, to jest… to jest, wiesz, bo też mamy taką dyskusję w zespole naszym na zasadzie… bo… jest wielu na przykład blogerów, ale to tak trochę dygresyjnie, jest wielu blogerów, którzy prowadzą świetnie i piszą naprawdę fajnie, ale czyta je dwanaście osób w kraju. Dlaczego? No bo temat jest tak niszowy, nie? No, że wiesz, zawężasz po prostu i wydaje mi się, że to jest… ta personalizacja, o której wspominasz, jest niezmiernie istotna, ale też strategiczny dobór tematu, w którym się wypowiadasz, bo nawet najlepsza personalizacja, jeśli obchodzi sześć osób w Polsce.
PS: Tak.
MŁ: Nie spowoduje, że staniesz się masowym jakimś tam wiesz… nadawcą komunikacji.
PS: Dokładnie.
MŁ: Do tego bym tylko zmierzał.
PS: Tak. Natomiast wracając jeszcze do tych social mediów.
MŁ: Yhm.
PS: Natomiast to, w co ja bardzo wierzę to nie to, że będziesz miał tego maila powiedzmy, tak? I teraz wyobraźmy sobie, że masz tego maila… i jeśli to jest tylko komunikacja mailowa, no to, no to pewnie jakoś dotrzesz, natomiast można komunikację mailową sparować odpowiednio z komunikacją w social mediach.
MŁ: Yhm.
PS: I teraz, jeśli… mamy social media, które… mamy osobę, która otwiera maila, ale od nas nie, nie klika w te maile to, to można zacząć gonić ją odpowiednim remarketingiem.
MŁ: Tak, tak, tak.
PS: Na poziomie Facebooka i tego.
MŁ: To też fantastycznie działa, tak, tak.
PS: I to działa świetnie. Z drugiej strony jak już mamy… no, no zawsze…
MŁ: Mail może być takim trigerem, nie? Znaczy zbieraczem pierwszej akcji, nie?
PS: On wręcz jest.
MŁ: No.
PS: A teraz popatrz jeszcze dalej, jak masz adres mailowy to teraz ten adres mailowy identyfikuję Ci najprawdopodobniej osobę w takim Facebooku.
MŁ: Tak, tak, tak.
PS: Czyli teraz, jeśli użyjesz custom audience i… do tego zrobisz jakiegoś look like’a i nagle okazuje się, że jesteś w stanie zrobić…
MŁ: Stworzyć taką bańkę informacyjną o odbiorcy.
PS: Tak. Plus Facebook, zobacz co teraz robi.
MŁ: No tak.
PS: Facebook od kilku lat, zwłaszcza na urządzeniach mobilnych, wprowadził kampanię lead generation, tak?
MŁ: Yhm.
PS: Czyli już top, top down.
MŁ: Yhm.
PS: I tak naprawdę, jeśli tylko mądrze, mądrze to wszystko wykorzystasz… w sensie targetowanie to jesteś w stanie bardzo fajnie wykorzystać social media po to, żeby przechwycić adres mailowy i potem się już samemu komunikować.
MŁ: Tak, tak, ale to właśnie wszystko i tak zmierza do tego o czym mówisz, ten cały jakby lejek konwersji i tak zmierza, żeby uzyskać dostęp do maila klienta, nie?
PS: Oczywiście, że tak. I teraz jak masz dostęp do maila…
MŁ: Zmieniają się narzędzia, cele.
PS: Tak, tak.
MŁ: Ale powiedzmy narzędzia i powiedzmy środki, natomiast cel jest zawsze ten sam, email, nie?
PS: Oczywiście, że tak. Problem, problem jaki jest i myślę, że to jest największa bolączka teraz marketerów a propos to jest to, że w dwa tysiące… w zeszłym roku weszło coś takiego jak RODO.
MŁ: Yhm.
PS: Czyli ogólne rozporządzenie odnośnie ochrony danych osobowych i ono będzie obowiązywać w całej Unii Europejskiej… będzie nakładało olbrzymie kary, dziesięć milionów euro lub cztery procent obrotu za zeszły rok i wyższą będą urzędnicy.
MŁ: Yhm.
PS: Nawet za nie… niedbanie o ochronę danych osobowych jako takich.
MŁ: Yhm.
PS: Jednocześnie mamy bardzo… niepewną sytuację na linii Unia Europejska a Stany Zjednoczone.
MŁ: A Stany, yhm.
PS: Więc… istnieje wysoce duże prawdopodobieństwo, że od tam bodajże maja 2018 pewne profilowanie przyszłych zachowań czy, czy zbieranie dodatkowych informacji…
MŁ: Nie będzie możliwe.
PS: Będzie dużo… myślę, że będzie możliwe, będzie utrudnione. No bo dzisiaj mając adres mailowy i… nawet idąc nie do końca zgodnie z prawem, ale tam zagrożenie sankcją jest relatywnie niskie, więc można wziąć to ryzyko na siebie, no można się odpytać okej, mam adres, pawelsala@gmail.com, czy ten człowiek jest na LinkedIn’ie, a jak jest na LinkedIn’ie to co ja o nim wiem na LinkedIn’ie, a jak jest na Facebooku to co ja o nim wiem, a jak jest na Twitterze to co ja o nim wiem. No mamy wtyczki typu… social trzysta sześćdziesiąt czy, czy coś tam, gdzie… czy raporty, gdzie te wszystkie dane… sobie leżą i no… fizycznie jest możliwe pociągnięcie tych danych, czy jest legalne to chyba nie jest…
MŁ: Ale jest możliwe.
PS: Jest możliwe. I mając te wszystkie informacje adres mailowy staje się de facto takim identyfikatorem, już nie zmieniamy adresów mailowych pięć razy…
MŁ: No tak.
PS: Na rok, bo, bo chcemy być bardziej sexy. Mamy jeden adres mailowy plus jeden adres służbowy, mailowy służbowy, a używamy zazwyczaj prywatnego.
MŁ: Yhm.
PS: I teraz, jeżeli to jest nasz identyfikator i my jesteśmy w stanie bazując na tym adresie mailowym złapać tą osobę w Facebooku, w Twitterze, w LinkedIn’ie, do tego dopalić komunikację za pomocą zwykłego, zwykłego maila plus jeszcze tym mailem wyzwolić, wytrigerować AdWords’a, no to nagle buduje nam się naprawdę bardzo, bardzo, bardzo szerokie spektrum komunikacji. To co jest największym wyzwaniem to jest to, że, że na koniec dnia trzeba siąść i popatrzeć w te dane, bo, bo to, że my je mamy i one są teraz dostępne i one po prostu pojawiają się… to jest fakt. To, że marketerzy nie za bardzo umieją je wykorzystać jeszcze albo robią je w sposób nie do końca przemyślany to jest bardzo dużym problemem.
MŁ: Też pamiętam jak kiedyś wspomniałeś, że podczas tej samej konferencji, którą oglądałem… że osiemdziesiąt cztery procent polskich marketerów nie wykonuje segmentacji, że wysyła do wszystkich jak leci. To nadal tak trwa?
PS: Niestety, znaczy na pewno nie, nie jest aż tak źle, natomiast bardzo wielu marketerów jeszcze tego… nie segmentuje, to znaczy problem z segmentacją jest taki, że marketerzy mają wszystkie dane, bo systemy do email marketingu mają dane behawioralne, o. Tworzył maila, nie otworzył, kliknął, nie kliknął. Natomiast problem robi się taki, że większość… większość marketerów po prostu nie ma na to czasu, bo email marketing sam w sobie jest tak tani, w moim, w moim subiektywnym odczuciu, że stwierdzam, a to pieprzyć, wyślemy do wszystkich.
MŁ: No tak.
PS: I to, i to jest ten problem.
MŁ: Błędy nie kosztują aż tak dużo.
PS: Tak, no bo w sumie, no wysłaliśmy. Zresztą robiliśmy badanie wśród klientów i pytaliśmy ich, co jest dla was najważniejszą… taktyką email marketingową. No to wszyscy mówią dostarczalność, a potem personalizacja i segmentacja.
MŁ: Yhm.
PS: To jest de facto to samo, tylko jakby z dwóch punktów widzenia. No i oni to deklarują, a potem patrzymy, co robią na kontach, no i pytamy, to czemu nie robicie, skoro mówicie, że to jest takie ważne, na co mówią, no bo to wymaga dużo pracy, tak? W sensie dużo pracy tego, tego marketera.
MŁ: Yhm.
PS: A niestety to nie jest… taka praca, która jest najbardziej sexy, nie? No bo, no bo marketer to chce zrobić kreatywne coś, chce zrobić fajną grafikę.
MŁ: Yhm.
PS: Często w ten sposób utożsamia sobie tą pracę, zwłaszcza w agencjach interaktywnych i tak dalej, a segmentacja to jest praca, no nie chcę powiedzieć na Excelu, ale to jest dokładnie takie patrzenie przez pryzmat…
MŁ: Żmudne bardzo.
PS: Żmudne, tak. Patrzenie na to, to jak ja mogę tych ludzi podzielić i niestety to nie jest coś, co marketerzy chcą jeszcze namiętnie robić.
MŁ: Yhm.
PS: Myślą cały czas, mają z tyłu głowy, że kiedyś pojawi się coś, co zrobi to za… algorytm, który będzie za nich w stanie posegmentować i będzie marketing automation, ale to, to nie istnieje i jeszcze długo nie będzie.
MŁ: Jeszcze dzisiaj nie, nie?
PS: No.
MŁ: A taki bardzo użyteczne rzeczy, powiedz mi, z perspektywy tego tygodnia naszej pracy, nie? Poniedziałek – piątek, z perspektywy takiego powiedzmy działania… efektywnościowego, kiedy wysyłasz maile? Ja wiem, że to są pytania, którymi jesteś epatowany non stop, ale, ale… to zawsze wraca jak bumerang.
PS: Wtedy, kiedy działają, znaczy nie…
MŁ: Przewrotnie.
PS: Bardzo przewrotnie… powiem tak… zawsze takie pytanie powoduje, jeżeli ja powiem, wysyłajmy w środy, wszyscy zaczną słać w środy, wtedy środa przestaje działać, natomiast są… no jest kilka na pewno…
MŁ: Przepraszam, uzupełnię, kiedyś faktycznie tak było, bo pytany na jednym ze szkoleń byłem… kiedy naj, najwyższe są open rate’y… mówię, według Pawła Sali z FreshMaila środa szesnasta, myśmy wysłali w środę o szesnastej i to nam się nie potwierdzało.
PS: No więc, to właśnie tak działa. Natomiast myślę, że jest kilka takich złotych zasad, które warto stosować i… tak naprawdę one pozwolą znaleźć tą optymalną… ten optymalny moment.
MŁ: Yhm.
PS: Pierwsza rzecz to jest to, że początek tygodnia to jest raczej komunikacja B2B. I to jest to, o czym ludzie bardzo często zapominają, natomiast o tym trzeba pamiętać, że jeżeli robimy komunikację B2B to bardzo często osoba, do której piszemy nie jest osobą decyzyjną, więc można bardzo fajnie na początku tygodnia, myślę że bardziej wtorek niż poniedziałek, zajawić tematem daną osobę, a potem, jeżeli chcemy sfinalizować czy mamy nie wiem, jakąś konwersję na koniec dnia, właśnie wykorzystać te dane behawioralne i do tych, którzy otworzyli, kliknęli, wysłać takiego maila z przypomnieniem słuchaj, czwartek, tam nie wiem, zapraszamy cię na konferencję, pobierz ten raport, nie wiem, coś tam innego.
MŁ: Yhm.
PS: Coś tam innego zrób, no bo tak naprawdę istnieje wysoce duże prawdopodobieństwo, że ta osoba po tygodniu już zapomni w ogóle o takim temacie.
MŁ: No właśnie, to jest kolejne pytanie, które mnie prowadzi gładko do, do, do tego…
PS: Ale poczekaj jeszcze.
MŁ: No, no dobrze.
PS: Raczej B2C, druga połowa tygodnia.
MŁ: Yhm.
PS: Natomiast to, co marketerzy w ogóle nie robią, znaczy może nie, że nie w ogóle, no ale o czym myślę, że bardzo zapominają to są weekendy, no bo w weekendy zazwyczaj nie pracujemy.
MŁ: No tak.
PS: Natomiast… my mamy takie narzędzie we FreshMailu, które dzieli Ci bazę na równe siedem dni, siedem, siedem… grup i możesz ustawić jedną kampanię i tam wychodzi, wychodzi sobie regularnie ta, ta sama treść, ten sam nadawca, ten sam mail do każdej grupy i potem widzisz jaką miałeś konwersję każdego dnia. I bardzo wiele e-commerce’ów ma rewelacyjne wyniki w niedzielę, tylko w niedzielę popołudniu to jest ustawione, my już wracamy do domu, już jest, jesteśmy bardziej tacy nastawieni na tydzień, planujemy sobie ten tydzień, spójrzmy na maila… na, na… maila i… nagle ta konwersja tam jest o dziwo bardzo, bardzo wysoka. Co więcej, mamy bardzo małą konkurencję na skrzynkach.
MŁ: Bo marketerzy mają weekend.
PS: Mają weekend, a przecież to nie jest problem, że ustawić jak się ustawia taką kampanię, po prostu ustawić tą… datę wysyłki na, na niedzielę.
MŁ: Żaden.
PS: Żaden, każdy system to ma. Więc ja bym polecał najlepiej zrobić taki test na swojej bazie i zobaczyć, kiedy ci ludzie najlepiej działają, ewentualnie jeżeli nie chcemy robić testu, zajrzeć w Google Analytics, a tam też zobaczymy mniej więcej rozkład…
MŁ: Piki.
PS: Piki, kiedy tych maili mamy, kiedy tych ludzi mamy więcej, więc istnieje szansa, że wtedy się do nich powinniśmy najlepiej komunikować mailowo. Natomiast najlepiej zrobić, mówię, taki test…
MŁ: Zawsze, no niestety widzę, że nie ma jednej reguły, natomiast to jest zdrowo rozsądkowe też, nie? Common sense jak to mówią Brytole.
PS: Yhm.
MŁ: A powiedz Pawle, bo to też jest na pewno też interesujące… na I Love Marketing, na tej pierwszej edycji jak miałem okazję Ciebie słuchać mówiłeś o tym, że aby rozkochać czytelnika potrzebujesz siedmiu randek. Jak to wygląda? Powiedz coś bliżej na temat takiego randkowania z czytelnikiem.
PS: To znaczy to jest tak, ja… usilnie wierzę, że są ludzie, którzy rzeczywiście tu i teraz chcą od nas coś kupić. Hubspot nawet kiedyś robił takie badanie, tam nie wiem, wychodziło, że to jest dwa procent, czyli wchodzisz na stronę…
MŁ: Tak, i od razu, yhm.
PS: I od razu kupujesz. Natomiast w większości wypadków… jesteśmy prosumentami, my sobie robimy research, my sobie szukamy alternatyw, sprawdzamy… zanim się zadeklarujemy, zwłaszcza… w układach biznesowych, gdzie tam jest jeszcze jakiś SAS abonament to, to musimy czuć, że podejmujemy właściwą decyzję.
MŁ: Kiedyś, ja tylko uzupełniam, bo to jest też chyba… nawiązuję do tego co mówisz, kiedyś oglądałem wywiad… albo to był Scott Galway, albo, albo jedna z takich osób, w każdym bądź razie mówi o tym, że dawniej due diligence, czyli taki wywiad właśnie gospodarczy przed podjęciem decyzji jakiejś takiej dużej był zarezerwowany dla dużych spółek giełdowych, czyli na przykład do biur, tak? Giełdowych. A dzisiaj due diligence zrobi sobie Kowalski z własnego domu, jest w stanie rozpoznać właściwie wszystko, wyreserchować Cię do piątego pokolenia wstecz.
PS: Dokładnie tak.
MŁ: No.
PS: I dlatego…
MŁ: Yhm.
PS: Tak naprawdę cały, cała ta komunikacja mailowa nie może być nastawiona okej, to kup ode mnie, no bo…
MŁ: Tu, teraz, od razu w tym momencie, yhm.
PS: Bo, bo… bo to tak po prostu nie…
MŁ: Czyli soft selling tak naprawdę?
PS: Nawet ja bym powiedział nie soft selling, to ja bym…
MŁ: Edukacja.
PS: Edukacja. No bo jeżeli ja dzisiaj… ktoś chce korzystać z FreshMaila to ja… no czy, czy… wchodzi na stronę FreshMaila, ja zakładam, że ta osoba w pierwszej kolejności chce skutecznie komunikować się za pomocą maili. To jest moje pierwsze założenie, więc ja bym chciał bardzo chętnie pokazać tej osobie jak się komunikować za pomocą maili bez względu na to jaki system wybierze.
MŁ: Yhm.
PS: Potem bym chciał pokazać, że we FreshMailu będzie to łatwe, przyjemne i skuteczne, a dopiero potem powiedzieć, no to możesz założyć to konto i potem ewentualnie kupić płatną subskrypcję. Natomiast jeżeli ja bym założył okej, chcesz wysyłać maile, tu masz FreshMaila, bach to, to… nie zadziała, znaczy nie wierzę, że to zadziała i nam, nam to nie działa.
MŁ: Yhm.
PS: Budujemy tą relację dużo, dużo, dużo bardziej rozbudowaną. Powiem więcej, my mamy klientów z branży automotive, dla których pracujemy, samochodu nie kupisz klikając, znaczy są takie eksperymenty robione, że zamawiasz samochód przez, przez net… i ta marka, dla której pracujemy robi taki eksperyment i to działa. Natomiast, no większość osób jednak ten samochód trochę inaczej… chce kupować i to znowu, czy mail nie sprzedaje? Oczywiście, że sprzedaje, bo konwersją z maila będzie jazda próbna.
MŁ: Tak, tak, tak, tak, to jest złożony temat przecież.
PS: Natomiast, żeby tą jazdę próbną zrobić to trzeba troszkę tutaj poopowiadać o tym jak fajnie jest mieć samochód, a przy okazji budować dobry, dobry wizerunek owej marki.
MŁ: To znowu sprowadza się do tego wielonarzędziowego podejścia.
PS: Absolutnie.
MŁ: No, że mailing jest… po prostu jednym z elementów, ja mówię o sześciu narzędziach skutecznego marketera i pewnie jesteśmy zgodni co do tego, że nie ma czegoś takiego jak tylko AdWords, albo tylko Facebook, albo tylko blog, bo do bloga trzeba dowieść na przykład czytelników, podtrzymać relacje jakimś displayem, tak? Chociażby, nie?
PS: Dokładnie.
MŁ: To jest złożony temat, tak?
PS: Nie, to w próżnię nie, nie… to, to, to… te czasy, gdzie była telewizja i tylko telewizja…
MŁ: Tylko i wyłącznie, tak.
PS: To już dawno na szczęście minęło.
MŁ: To zależy, po której stronie jesteśmy, nie? Bo wiadomo, że na pewno, ja rozumiem, czasy Mad Men’a, nie wiem, pewnie znasz ten serial.
PS: Tak, oczywiście, no.
MŁ: No, Don Draper to miał trochę inne zmartwienia niż my, nie?
PS: Tak, tak.
MŁ: Wiesz, jeden slogan, parę grafik i wielomilionowe budżety na prowizji, nie?
PS: Tak, i dwa lata spokoju.
MŁ: Tak, tak.
PS: Nie, no dlatego mówię, to rozkochiwanie, randkowanie, pokazywanie siebie z jak najlepszej strony, zwłaszcza że na koniec dnia… myślę, że absolutnie, nieważne jaki biznes robimy, jeżeli mamy komunikację B2B to konkurencja pomiędzy jakimikolwiek dostawcami usług na rynku jest bardzo duża i te rozwiązania są bardzo, bardzo zbliżone. To jest to, o czym…
MŁ: Generyczne są, można powiedzieć, rozwiązania, nie?
PS: Tak.
MŁ: Yhm.
PS: I teraz pytanie do kogo będziesz miał, z kim będziesz miał lepszą…
MŁ: Relacje.
PS: Więź emocjonalną, kto Ci…
MŁ: Doświadczenie.
PS: Kto Ci da więcej, my tu możemy się do Szaliniego odnieść, tak?
MŁ: No, no.
PS: Dostałem coś, dostałem wiedzę, dostałem jakieś tam… zasób… pozytywnych emocji, no to chcę to oddać, więc dlatego myślę, że to rozkochiwanie i czy to… statystycznie jest koło siedmiu maili, natomiast bywają marki, gdzie, gdzie te… to call to action takie sprzedażowe pojawia się dużo, dużo później… a czasem jest wręcz tak, że w ogóle nie ma. My robimy, znaczy my robimy, gdy doradzamy klientom… czasami w ogóle piszemy maile, gdzie nie ma żadnego linku. To jest mail, gdzie cała komunikacja jest w treści maila. Ten mail wygląda brzydko, tak? To znaczy jak, jak wysłany z Outlooka.
[00:30:32]
MŁ: Yhm.
PS: A i tak wiemy, że po tych mailingach czy po tych newsletterach ludzie wchodzą na stronę i konwertują, tak?
MŁ: Jasne.
PS: A wiemy to z Analytics, znaczy nie, nie, nie… jakby brenchujemy sobie, okej, wysłaliśmy, mijają dwie godziny i…
MŁ: I korelacje patrzycie, sprawdzacie.
PS: I patrzymy na korelację. Nagle bach, jest większy ruch i to jest ten ruch, który, który zaczyna… kupować, chociaż tam nie było żadnego linku.
MŁ: No tak, tak, tak. Bo to się przenika, nie? Ale też pewnie z tego względu Pawle będzie nam coraz trudniej jako marketerom wskazać jednoznaczne źródło konwersji, bo wszystko zależy jak kogo zapytasz, nie? Kiedyś na przykład robiłem audyt dla jednego z deweloperów, marketingowy, tam były budżety milionowe i ta agencja, która doradzała temu deweloperowi założyła sobie taką korelację, tu jest powiedzmy ten milion na działania reklamowe, a tu są trzy sprzedane domy w tym okresie, to znaczy… to jest dowód na to, że nasza robota działa. A nie było w tych raportach informacji na zasadzie, co było konkretnie robione, na zasadzie środki wydane, wiesz… i to jest na przykład liczba sprzedaży w danym miesiącu. Klient jak z kolei jak próbował czytać raporty to naprawdę nie był w stanie zrozumieć… treści, my sami mieliśmy naprawdę dużą zagwozdkę, żeby zrozumieć, co do końca działa, co nie działa, z jakiego źródła, na przykład były te finalne na przykład nie wiem, transakcje albo chociażby na przykład nie wiem, przedstawienie prezentacji, oferty mieszkania, no.
PS: Ale to zobacz, że nawet teraz Google jak kiedyś tak bardzo było pushowane, że tam last click payment i… że te last clicki generowały Ci konwersję, teraz nagle Google idzie i w atrybucję, i w sprzedaż wspomaganą, i próbuje jakby tą całą ścieżkę analizować.
MŁ: Yhm.
PS: Mi się w ogóle przypomina jeszcze inna historia, którą nie pamiętam, gdzie usłyszałem, natomiast była… Big sprzedawał cienkopisy, jestem fanem w ogóle cienkopisów.
MŁ: Yhm.
PS: I sprzedawali olbrzymią ilość koloru, cała półka od różowego po, po czarne i przyszedł nowy dyrektor marketingu i mówi no nie, no nam się sprzedaje tam czarny, czerwony, zielony, jakiś tam. No zaczął wycinać te wszystkie… dziwne kolory, a sprzedaż cały czas zaczynała maleć, tak?
MŁ: Yhm.
PS: No i… ludzie dochodzili, próbowali dojść co się, co się stało. Okazało się, że tak naprawdę przez to, że masz taką ekspozycję wszystkich kolorów i widzisz wchodząc do sklepu, że masz tyle kolorów to i tak wybierzesz te cztery najpopularniejsze, natomiast musisz widzieć tą całość, żeby zobaczyć markę.
MŁ: Pozostałe. No tak.
PS: I ja myślę, że tak samo jest dzisiaj w Internecie.
MŁ: Piękno, piękno…
PS: Tego musi być pełno. Mamy ślepotę banerową i tak dalej, przynajmniej tak twierdzą… niektórzy marketerzy. Mamy pełno adblocków, mamy… inne… ograniczenia wynikające z tego, że… no, no że nie dostrzegamy pewnych form czy nie reagujemy na pewne bezpośrednie…
MŁ: Świadomie, nie?
PS: Świadomie, ale widzimy to.
MŁ: Yhm, tak, tak.
PS: I ja…
MŁ: Potem nieświadomie podejmujemy decyzje, nie?
PS: Dokładnie, dokładnie.
MŁ: Tu się z Tobą w pełni zgadzam, bo często na przykład widzę podczas szkoleń, na przykład jacyś młodzi ludzie przychodzą wiesz, ubrani dokładnie tak jak marketer by sobie tego wyobrażał, to znaczy na przykład nie wiem, jakieś snickersy, jakieś określone dżinsy ma określonej marki, wiesz, T-shirt z konkretnym jakimś wiesz, takim swoim claimem życiowym, wiesz… no, no klisza tak naprawdę różnego rodzaju zachowań.
PS: Tak.
MŁ: I on mówi nie, ja na reklamę jestem nie…
PS: Nie, nie.
MŁ: Ja jestem totalnie no logo, wiesz.
PS: Tak.
MŁ: A prawda jest taka, że i lifestyle, który on reprezentuje jest de facto tym, który ktoś mu zaprogramował pokazując my na przykład jak powinno wyglądać życie hipsterskiego młodego, wiesz…
PS: Ależ oczywiście.
MŁ: Członka społeczności jakiejś, nie? No. Jeździ na deskorolce, wiesz, whatever. To typowa jakby ofiara jakby komunikacji marketingu.
PS: To znaczy wiesz co, bo zobacz, że teraz nam się poza tą natywną reklamą, która myślę, że 2017 to będzie w ogóle rok content i natywnej reklamy, ale bardziej natywnej, no to druga rzecz…
MŁ: Wspomaganej najwyżej jakimś tam displayem, nie?
PS: Znaczy, bo to musi gdzieś tam… dowozić ruch.
MŁ: Tak, tak.
PS: Natomiast będziesz miał też wreszcie albo nie wreszcie, ci celebryci, którzy do niedawna jeszcze byli znani z tego, że są znani, nagle zobacz, że pojawią się influencerzy.
MŁ: Yhm.
PS: To są ci influencerzy, którzy mają super przełożenie, zwłaszcza na pokolenie…
MŁ: Czyszczą półki w sklepach, nie?
PS: Czyszczą półki to jest jedno, ale zobacz, że oni mają świetne przełożenie na ludzi, no właśnie tak jak mówisz, którzy mówią na mnie reklama nie działa, tak?
MŁ: Tak, tak.
PS: No, a teraz nagle przychodzi ci youtuber, jest tam… [00:34:26] w danej, w danej knajpie i potem nagle ta knajpa, nie wiem, wiesz, ludzie stoją…
MŁ: Tak, tak, tak, tak, tak.
PS: Ostatnio byłem w takiej… na śniadaniu w takiej restauracji, znaczy nie róbmy prywatnej… natomiast, natomiast było to miejsce, do którego chodziłem non stop, zawsze, zawsze na śniadanie, bo nie trzeba było rezerwować stolika.
MŁ: Yhm.
PS: I chodziłeś, było miejsce, fajnie, cichutko, można było porozmawiać.
MŁ: Tak.
PS: Śniadanie biznesowe. No i ostatnio wchodzę, kolejka. Mówię, no i pani mówi, że muszę poczekać. Jak mam czekać, ja jestem głodny, pójdę. No i potem się dowiedziałem, że, że ostatnio jakiś… znany youtuber tam z branży grania był w owym miejscu, no, no i teraz tam ta młodzież taka…
MŁ: Yhm.
PS: Alternatywna, oblegali.
MŁ: Dosłownie. Znasz może Caseya Neistata?
PS: Nie.
MŁ: To jest taki też duży, dużego formatu influencer z Nowego Jorku, ja w zeszłym roku go oglądałem, ktoś mi tam podsunął temat i zacząłem go oglądać, i faktycznie, no… wiesz, najpierw oczywiście pierwsze co myślisz to… a potem nagle wchodzisz w to.
PS: Tak.
MŁ: Słuchaj, po dwóch miesiącach sam kupiłem deskorolkę.
PS: Okej.
MŁ: Rozumiesz? Bo on też na deskorolce elektrycznej. Jak dobrze mi się uda to sam sobie, wiesz, zamontuje jeszcze silnik elektryczny do tego, wiesz, lamborda, którego mam.
PS: Okej.
MŁ: Bo to naprawdę fajnie, ale to pod jego wpływem oczywiście, więc faktycznie, że, że stajemy się jakby też podatni na, na… na jakby komunikację jakby właśnie indywidualną tych influencerów, ale nie, nie jest wykluczone również to, że ten influencer czy, czy… to też niedługo nie wystarczy, nie? Że ludzie też będą sceptyczni na zasadzie już się pojawiają pytania na przykład czy przypadkiem nie wiem, ta kawa, którą on tam pije czy to jest kawa, którą on lubi, czy to dlatego, że ktoś mu zapłacił za tą kawę.
PS: Tak.
MŁ: I zaczynasz sam kminić na zasadzie czy ta uczciwość uczciwości dzielona przez uczciwość jest wystarczająco silna, żebyś Ty ufał, nie?
PS: Tak, natomiast z drugiej strony popatrz, my jesteśmy zwierzętami stadnymi, w sensie człowiek.
MŁ: Tak.
PS: Tych innowatorów jak popatrzymy…
MŁ: To znaczy inni.
PS: Tak.
MŁ: Pójdę tam, gdzie inni poszli.
PS: Dokładnie tak, innowatorów masz ile, dwa i pół, trzy i pół procent, w zależności jak, jakie…
MŁ: Zależy w jakim kraju.
PS: W jakim kraju pewnie, a reszta to jest jednak wcześni adapterzy.
MŁ: Followersi.
PS: Followersi i tak dalej, więc my potrzebujemy…
MŁ: Drogowskazu.
PS: Drogowskazu, przywództwa, wskazania, więc to jeżeli to nie będzie influencer to będzie to ktoś inny, tak? To będzie, tak…
MŁ: Bot, algorytm.
PS: Maile, reklama.
MŁ: Może wiesz, dojdziemy do sytuacji, w której będziemy ufać jedynie algorytmom, bo to one będą…
PS: Bezosobowo.
MŁ: Tak, obiektywne.
PS: Na danych bazach.
MŁ: Tak. Nie będą emocjonalnie zabarwione, nie? Na zasadzie, bot wie, że… na przykład ostatnio, znowu tego Scotta Gallawaya, nie wiem, kojarzysz Scotta Gallawaya?
PS: Gallawaya, oczywiście.
MŁ: No, no to dobra, bo myślałem, że mogę, coś Ci mogę podrzucić, nie?
PS: Okej, okej.
MŁ: Ale okej, dobra, no to Gallaway kiedyś opowiadał, że on wierzy w ogóle w to, że największy jakby przyrost wartości będą mieć firmy, które są algorytmiczne, Facebook, Amazon, Netflix na przykład.
PS: Tak.
MŁ: I wskazuje to danymi przyrostami wiesz, takimi wyników giełdowych i pokazywał z perspektywy właśnie, wiesz… tego, że… jego Netflix i też Amazon, którego mają ludzie, że każdy ma swojego Netflixa i każdy ma swojego Amazona, nie? Rozumianego jako wiesz, algorytmiczny dobór treści, które są…
PS: Ciebie interesują, tak.
MŁ: Tak, które Cię interesują, nie? I temu ufamy, nie? Dzisiaj tak, a być może nie wiem, za pięć, dziesięć lat okaże się, stary, no mój bot twierdzi, że ty nie pasujesz do mnie, nie? W sensie ten algorytm mówi, że, że to nie będzie się kleiło, nie?
PS: Znaczy to mnie trochę przeraża.
MŁ: Mnie też to się nie podoba, nie?
PS: Ale, ale…
MŁ: Też mi się to nie podoba.
PS: Ale z drugiej strony jesteśmy sumą zachowań i jak popatrzysz, wiesz, bo to… popatrzysz na ekonometrię, którą tam się człowiek uczył na studiach lata temu, po co się tego uczyłem, teraz właśnie działa, bo to jest silnik zapięty i patrzysz na… mówisz Netflix, ja mówię House of Cards, tak?
MŁ: Tak, tak.
PS: Scenariusz napisany de facto czy, czy dobrany, nie napisany, ale jakby cała, cała fabuła filmu, dobór aktorów, stworzona tylko algorytmami.
MŁ: To mówiłeś, to wyjaśnij proszę jeszcze raz, to było ciekawe.
PS: Tak. Tam było tak zrobione, znaczy… House of Cards generalnie bazuje, jest adaptacją brytyjskiego scenariusza.
MŁ: Tak, to wiem, to czytałem nawet tą książkę.
PS: Tak, natomiast cały myk polegał na tym, że Netflix zrobił sobie badanie i popatrzył jak ludzie… ich odbiorcy, jakie, kogo lubią, tak? No i tam wyszli główni bohaterowie, w sensie aktorów. No więc wiedział, że aha, jak będziemy mieć tych aktorów to ci aktorzy na sto procent…
MŁ: W sensie mówisz, osobowości?
PS: Osoby… nie, aktorzy, że…
MŁ: Konkretny?
PS: Kevin Spacey.
MŁ: Rozumiem.
PS: Będzie Kevin Spacey, mamy pokrycie czterdziestu procent. Teraz dobra, żeby był Kevin Spacey mamy czterdzieści procent, co musimy zrobić, żeby mieć pokrycie sto procent czy tam nie wiem, dziewięćdziesiąt procent, no i sobie zbudowali algorytm i wyszedł im skład osobowy, kogo mają zatrudnić. To była jedna rzecz. A druga rzecz… o której słyszałem na konferencji, nie, nie czytałem…
MŁ: Yhm.
PS: Nie podpisuję się, że, że tak na sto procent było. Moment, w którym nagrany został już… jakby nasz… produkcję, już tniemy sobie odcinki… oni stwierdzili, że okej, popatrzmy, w którym momencie algorytm mówi, że jest tak, że mnie ta dopamina czy co masz będzie mówiła ja chcę oglądać dalej, tak? I wypuśćmy, to będzie pierwszy serial, który wypuścimy w całości i zobaczymy ile osób dotrwa do…
MŁ: Do końca.
PS: Do końca. No i to im wyszło.
MŁ: Hit, nie?
PS: I to im wyszło. Pierwszy sezon siadałeś i… no i weekend za Tobą minął. Tam dwanaście godzin czy, czy ileś.
MŁ: Czy nawet jeden dzień.
PS: Nie, no o tym mówię, więc wiesz, jechałeś, bo, bo ten… nazwijmy to, przedłużające się rzeczy były w środku, a na finale miałeś zawsze coś takiego, że można nie, no muszę zobaczyć następny odcinek, no a Netflix proszę bardzo, dwadzieścia sekund i leci następny.
MŁ: Czyli te algorytmy niekoniecznie muszą być dla nas wyniszczające z perspektywy przynajmniej rozrywki, nie? Bo mogą spowodować jakby… to, że podadzą nam bardziej dopasowane dla nas treści, nie?
PS: A to ja myślę, że nawet nie tyle, że bardziej dopasowane. Myślę, że algorytmy nam ratują życie.
MŁ: No tak, bo my jesteśmy coraz słabsi jako gatunek, w sensie nawet intelektualnie, nie?
PS: Ale nawet nie, wiesz co patrz, teraz, teraz czytam książkę… Danki, nie umiem nigdy go wymówić, gość napisał „Siłę nawyku”, a teraz ma kolejną…
[00:40:10]
MŁ: Duhigg.
PS: Duhigg, właśnie.
MŁ: Charles Duhigg.
PS: Charles.
MŁ: Teraz słuchamy drugą, teraz…
PS: Właśnie.
MŁ: Coś o efektywności.
PS: Coś… ja tam jeszcze nie znalazłem tej efektywności.
MŁ: Ja słucham audiobooka, ale kupiliśmy wersję papierową, bo to dużo jest fajnych badań.
PS: Dokładnie.
MŁ: Jest bardzo dobra.
PS: Jest rewelacyjna. I tam jest case właśnie pielęgniarki, która nagle wykryła, że, że dziecko, no to dziecko za chwilę będzie miało sepsę i umrze, tak?
MŁ: Yhm.
PS: Ona nie wiedziała dlaczego, ona po prostu to poczuła.
MŁ: Yhm.
PS: No jak się okaże, że jeżeli byś wziął te wszystkie dane, które mamy, wrzucił w algorytm, taki big data’owy…
MŁ: To on też jest w stanie to wyczytać.
PS: To on też to… wykryje i nagle ta ilość… zachorowań takich… czy nazwijmy to błędów lekarskich, czy zbyt późnego zreflektowania się, że coś jest nie okej, tam ten komputer jest w stanie tam światełko zaświecić i powiedzieć słuchaj, zajrzyj tam, nie? Zobacz co się dzieje.
MŁ: Wiesz co, ostatnio trochę… zbaczamy do futurologii, ale to jest bardzo ciekawe, więc ja też pozwolę sobie jeszcze tu poeksploatować… technologia wydaje się mieć naprawdę ciekawy rozwój, nie? Przed sobą, natomiast dla mnie to jest nadal na zasadzie, ale co my, nie? Jako ludzkość, bo wiesz, to nawet patrząc sobie z perspektywy, teraz ostatnio nie wiem, czytałem jakieś… w kontekście powiedzmy… takich duchowych rzeczy, czytałem jakąś rzecz, że wcześnie chrześcijaństwo wiesz, nie było nawet w formie spisanej, że większość tych przypowieści była przekazywana, że… ludzie, którzy w tej całej strukturze kościelnej byli w stanie wiesz, z głowy… całe słuchaj, Nowy Testament.
PS: Okej.
MŁ: Słuchaj, ja mam problem z tym, żeby nie wiem, dwa, trzy zdania, wiesz…
PS: Yhm.
MŁ: Skomplikowane przeczytać i zapamiętać, rozumiesz, ja pamiętam kontekst szeroki, wiesz, czepiam się jakichś swoich schematów, ale żebyś mi tu wyjechał z jakimś powiedzmy długim tekstem, nie? Na, na nie wiem czterysta słów, powiedział Mario, teraz masz do jutra wkuj na blachę, no to to jest… ponad moje skille, nie? A dawniej to było naturalne, ludzie śpiewali, wiesz, rozpowiadali, wiesz, pamiętali, nie?
PS: Natomiast wiesz, zobacz…
MŁ: Nicolas Carr napisał, że my mamy tak zwany efekt Google’a, nie?
PS: Ale…
MŁ: Sprowadził to do tego, że głupiejemy, bo nie musimy pamiętać, nie ćwiczymy mięśni intelektualnych.
PS: A ja Ci powiem, myślę że to jest trochę inaczej.
MŁ: Yhm.
PS: Nie, to jest, sprowadza się do czegoś zupełnie innego. My żyjemy w bardzo szybkich czasach.
MŁ: Tak, jesteśmy zaśmieceni też informacyjnie, nie?
PS: Masz pierdylion informacji i… Jacek Balkiewicz kiedyś mi coś takiego powiedział, że patrz Paweł, nasi rodzice, a on jest starszy, on jest jakby… mógłby być moim ojcem…
MŁ: Inaczej się wychował.
PS: Nasi rodzice przez cały tydzień robili to, co ja robię do wtorku. Ja śmiem twierdzić, że moi rodzice… to co ja robię w poniedziałek robili przez dwa tygodnie, bo jest tak dużo tych, tych różnych rzeczy, które robimy. I teraz, jeśli dalej przyjmiemy, że mózg, no, no ma pewną pojemność.
MŁ: Stałą.
PS: Stałą i ona, ona, ona… oczywiście można ją ćwiczyć, natomiast nie jesteś w stanie wszystkiego zapamiętać, stąd jest taka wielka popularność… metodologii GTD, nie? Davida Allena.
MŁ: Tak, tak.
PS: Na zasadzie nie trzymaj w głowie, włóż w system, który…
MŁ: Nie zaśmiecaj sobie, yhm.
PS: Tak, któremu zaufasz. Natomiast… no, no to jest ten główny problem dotyczący tego, że żyjemy w bardzo szybkich czasach, bardzo, z dużą ilością informacji, a do tego i to mnie osobiście bardzo przeraża, żyjemy w czasach, gdzie bardzo wielu ludzi chce mieć wszystko tu i teraz.
MŁ: Od razu, nie?
PS: Od razu. Instant.
MŁ: Nie potrafią czekać.
PS: Instant, instant. Takie totalne… i teraz…
MŁ: Szybkie rezultaty, szybkie zyski, szybkie nie wiem… efekt w postaci czegokolwiek, tak?
PS: Tak.
MŁ: Tu i teraz.
PS: I nagle to zaczyna Ci budować pewną frustrację, no bo zobacz, że jeżeli popatrzysz na ludzi sukcesu w biznesie, w sporcie…
MŁ: Dwadzieścia lat.
PS: Dwadzieścia lat. Treningi, pewien rytm.
MŁ: Determinacja.
PS: Rutyna.
MŁ: Tak.
PS: I nagle jesteś w stanie wszystko osiągnąć, tak? Biegasz…
MŁ: Plus wiesz, dziewięć na dziesięć przypadków osób, które nie dotarły do tego momentu.
PS: Ależ oczywiście, że tak, ale umiały…
MŁ: Próbowali.
PS: Ale próbowali. Próbowali, szukali nowej drogi. No ostatnio czytałem historię Nike.
MŁ: Tak, też, też…
PS: I patrzysz na to wszystko i to nie jest tak, że aha, siadłem, wymyśliłem nazwę…
MŁ: Przyszedł gościu z walizką pieniędzy, zrobiliśmy logo, buty, Chińczycy, bęk.
PS: Tak, bęk i mamy dzisiaj firmę…
MŁ: Tak.
PS: Najbardziej top dziesięć marek na świecie. No to tak nie, niestety nie działa.
MŁ: Ale wiesz, że mamy ten sam taki… tak, ten sam wniosek na zasadzie aha, czyli to nie było tak, tylko właściwie do, do tego wejścia na giełdę to była polska historia.
PS: Tak.
MŁ: Zawsze pod górkę, zawsze wiesz, coś się tam knociło.
PS: Tak. Tu banki, tu ktoś…
MŁ: Tak, tu urząd skarbowy.
PS: Tak.
MŁ: Rozumiesz, na zasadzie witam w Polsce, a potem wiadomo, ta amerykańska jakby wersja typu przyszedł czas wejścia na giełdę i odtąd stali się globalni, nie? Ale do tego osiemdziesiątego roku praktycznie rzecz biorąc nie zazdrościłbym mu życia, nie? Obiektywnie rzecz biorąc trudna sprawa, nie?
PS: Harówka.
MŁ: Harówa.
PS: Orka na ugorze i to bez gwarancji sukcesu, zadłużony, z niepewną hipoteką.
MŁ: Tak, tak, tak.
PS: Dzieci, dla których też tego czasu nie miał za dużo.
MŁ: Tak, tak.
PS: No…
MŁ: Niesamowicie dobrze mi się z Tobą Pawle rozmawia.
PS: Mi również.
MŁ: Ale nieuchronnie czas nas goni. Mam nadzieję, że wybaczycie nam te dygresje poza marketingowe, ale myślę, że to nie jest ostatnie spotkanie, na które Paweł zapraszam, bo z Pawłem można rozmawiać długo i bardzo cierpliwie przy, przy… przyjmując jakby wszystkie wnioski, natomiast ja jeszcze może na koniec zadam pytanie o jedną rzecz taką mailingową, Pawle, kiedyś mi się bardzo podobało jak komunikowałeś do mnie, zakładam że nie tylko do mnie niestety… ale do mnie to trafiło również, poprzez… maila z wideo.
PS: Yhm.
MŁ: Można było z poziomu samego… klienta poczty oglądać Twoje formaty wideo, które mówiłeś. Nie robisz już tego teraz, ale robiłeś wtedy, było to świeże, ciekawe i jedyne, bo nikt tego nie robił, pewnie z technologicznych powodów. Powiedz mi coś więcej na ten temat.
PS: Znaczy generalnie… nie robię teraz tego nie dlatego, że…
MŁ: Nie masz czasu?
PS: Nie było czasu, to znaczy nie zdążyłem nagrać treści wideo, zresztą teraz w najnowszym… newsletterze, mailingu Mail My Day’a, na którym występowałem, idzie wideo w treści, natomiast problem jest taki, że to wideo nie zawsze działa, znaczy nie zawsze działa, nie, nie, nie zawsze działa z punktu widzenia technologicznego. Jeśli… mamy jakby trzy, trzy levele, mam, masz Outlooka, czy masz… to tam maksimum włożysz obrazek, play i przekierujesz na YouTube. Jeśli masz…
MŁ: Z Outlooka nie ma opcji?
PS: Nie ma opcji.
MŁ: Okej.
PS: Część programów pocztowych jest w stanie łyknąć zanimowanego gifa.
MŁ: Rozumiem.
PS: On się animuje, wiadomo, nie masz audio, więc odruchowo klikasz.
MŁ: Rozumiem.
PS: I wchodzisz gdzieś dalej. Można w niektórych programach pocztowych odpowiednio zaembedować tą, tą treść wideo i ona rzeczywiście z poziomu klienta pocztowego, jeśli to jest YouTube i otworzyłeś na Gmailu to, to jesteś w stanie jakby kliknąć i to, to…
MŁ: Yhm, ja to otworzyłem z poziomu bodajże wiesz… iPhone’a, nie?
PS: iPhone’a, Apple mail łyka wszystko, jest najlepszym programem pocztowym.
MŁ: Na razie przyjaznym dla nas.
PS: Przyjaznym, tak. Więc dlatego proces, żeby dobrze przygotować takiego maila, który będzie świetnie konwertował zarówno u osoby z iPhone’m i… z urządzeniami Apple’a, jak i z kimś, kto ma słabego… starego laptopa z Windowsem i używa Outlooka 2003, jest bardzo skomplikowane, więc dlatego to nie jest coś, co się robi namiętnie i za każdym razem.
MŁ: Rozumiem, czyli to po prostu… no ja przypuszczałem, że tak jest, ale wolałem sprawdzić u źrodła.
PS: Natomiast powiem Ci szczerze, ostatnio właśnie z Arturem Krasińskim rozmawiałem, że w sumie musimy popełnić wspólnie jakiś fajny artykuł na temat właśnie wsparcia wideo zarówno z punktu widzenia wideo i lead generation, a potem komunikacja do tych leadów i wykorzystanie wideo w mailu i myślę, że ten artykuł w najbliższym czasie popełnimy.
MŁ: To jeszcze jedno pytanie na sam koniec dosłownie, powiedz mi, co Cię najbardziej kręci poza mailingiem, poza, poza emailem w komunikacji? Jakie narzędzie uważasz czy powiedzmy… no jedno, dobra, tak? Powiedzmy, co lubisz, uważasz że gdyby nie maile to robiłbym to?
PS: Jezu, gdyby nie maile to nie wiem, co bym robił, Bóg mi świadkiem. Natomiast wiesz co, mnie najbardziej kręcą dane.
MŁ: Yhm.
PS: Znaczy ja… jakby nie… czy to będzie Facebook, Twitter czy Snap… znaczy Snapa to w ogóle nie łapię, chyba nie to pokolenie.
MŁ: Yhm.
PS: Natomiast generalnie, gdybym nie robił maili to bym robił… dane, w sensie dane, dane, dane, dane, bo zakładam, że…
MŁ: Wiesz, że to jest najbardziej przyszłościowy zawód według różnych prognoz?
PS: Tak słyszałem. Natomiast ja mówię, szedłem w mat – fizie jeszcze w podstawówce, uwielbiam dane. Co więcej, teraz jest wreszcie technologia, która pozwala te dane bardzo szybko obrabiać i niekoniecznie trzeba być super programistą, żeby móc zadać pytanie maszynie, która te dane przetworzy.
MŁ: Yhm.
PS: Więc gdyby nie mail to, to robiłbym dane, dlatego że te dane pozwalają nam się lepiej komunikować w jakikolwiek sposób, czy to będzie mail, czy to będzie telefon, czy to będzie cokolwiek innego.
MŁ: Od podstawowych do skomplikowanych, nie?
PS: Tak.
MŁ: Yhm.
PS: Powiem Ci, że ja… staram się z moimi, z moim zespołem sprzedaży pracować też na pewnych… mówiłeś due diligence.
MŁ: Yhm.
PS: Na takim właśnie próbie przewidzenia… jak, kiedy klient nam zacznie konwertować, on… patrzymy sobie na…
MŁ: Macie jakieś oznaki, tak?
PS: No…
MŁ: Powracające częściej na przykład tak?
PS: Nie powracające, patrzymy co czyta na przykład.
MŁ: Jakie treści.
PS: Jakie treści i próbuję sobie budować algorytm, który mi mówi, aha, dobra, to teraz…
MŁ: To, to, to…
PS: Chyba za chwilę by mogła skonwertować, to jeżeli ona by za chwilę skonwertowała to… oczywiście to nie chodzi to teraz kup, minus trzydzieści procent, tak?
MŁ: No wiem, wiem, rozumiem.
PS: Podnieśmy słuchawkę, zadzwońmy.
MŁ: No wiem, wiem. To jest na zasadzie…
PS: Zróbmy bardzo personalnie. Ja zresztą… czasem ludzie pytają, Paweł czemu ty dzwonisz do klientów, no bo to takie dziwne jest. Ja mówię, no bo ja raz w tygodniu pracuję jako… liniowy pracownik we FreshMailu, poza tym ja kocham komunikację jako taką. Jeżeli ja zadzwonię do takiego klienta albo potencjalnego klienta to nawet, jeżeli ja my nie sprzedam to, to usłyszę coś, co potem, jeśli nawet bym usłyszał mój sprzedawca i on to przekaże swojemu przełożonemu, a on zbierze to, to będzie zawsze zafałszowane, a tak to… no panie Pawle super fajnie, ale wie pan co, my teraz to chcemy tam, nie wiem, mamy magenta, a wy nie macie odpowiedniej integracji, a my wtedy, a dobra, to my zrobimy tą integrację, to czy coś jeszcze, a no to dobra, no to…
MŁ: No tak, prosty inside za darmo, nie?
PS: Dokładnie, a poza tym ja to kocham, więc mówię, gdyby nie maile, myślę że dane, dane, dane i szeroko rozumiane dane.
MŁ: Dziękuję Wam bardzo… za to, że byliście dzisiaj z nami. Dziękuję Pawłowi jeszcze raz za to, że… podzielił się z nami tą… cenną i ciekawą informacją i obiecuję, że będę jeszcze Pawła do nas zapraszał wielokrotnie, dlatego że te tematy mogą być na pewno przez nas po pierwsze aktualizowane, a po drugie są tak obszerne, że nigdy ich… od razu nie wyczerpiemy. Zatem dziękuję Wam bardzo. Pawle.
PS: Dziękuję.
MŁ: Dziękuję Ci za uwagę. Dziękuję, że byłeś. Do zobaczenia, cześć.


Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o email marketingu i o tym jak go najlepiej stosować, zapraszam Cię już teraz na największą i najlepszą konferencję poświęconą temu tematowi w tej części Europy, czyli M@il My Day (www.mailmyday.pl), która odbędzie się 20/21 marca w Warszawie. Specjalnie dla słuchaczy tego podcastu organizatorzy przygotowali kod promocyjny dający 10% rabatu już teraz wejdź na stronę www.mailmyday.pl i zobacz czego jeszcze możesz dowiedzieć się o email marketingu. Przy rejestracji wpisz kod SALA10.

Ten podcast powstaje dzięki wsparciu FreshMaila, najpopularniejsze narzędzia do email marketingu w Polsce, z którego na co dzień korzystają tysiące marketerów, zarówno małych firm jak i dużych korporacji. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji sprawdzić, jak FreshMail może pomóc Ci w komunikacji z odbiorcami, załóż dzisiaj konto. Specjalnie dla słuchaczy tej audycji FreshMail przygotował dedykowaną ofertę. Jeżeli nie jesteś jeszcze użytkownikiem, już dzisiaj załóż konto w serwisie FreshMail https://freshmail.pl/sluchampodcastu i odbierz 30% zniżki na pierwsze doładowanie konta. Zapraszam serdecznie i życzę udanych kampanii. Pozdrawiam Paweł Sala.

[/showhide]

2 thoughts on “EiM 002: Pytania o email marketing – rozmowa z Mariuszem Łodygą

  1. Hej,
    tematyka, którą poruszasz w swoim podkaście jest dla mnie bardzo interesująca. Jak tylko trafiłam na Twój podcast, bardzo się ucieszyłam. Przebrnęłam przez pierwsze 1,5 odcinka i niestety, Twój głos nagrany jest tak bardzo bardzo cicho, że nie jestem w stanie (mimo całkowitego skupienia) usłyszeć, o czym mówisz (słucham podcastów tylko w aucie). Twoi goście mówią znacznie głośniej.
    Byłoby super, gdyby udało Ci się poprawić głośność Twojego głosu 🙂
    Dzięki!

    1. część – dzięki za miłe slowa 🙂 postaram się aby mój głos był bardziej podbity (głośniejszy) przy następnych odcinkach 🙂

Odpowiedz na „AniaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *